Integracja sensoryczna
Jeśli integracja sensoryczna nie przebiega w sposób właściwy i bodźce płynące ze zmysłów nie docierają do mózgu tak jak powinny wówczas niezbędna jest wizyta u terapeuty i podjęcie właściwego leczenia. Niestety nie jest to schorzenie, z którego się wyrasta, dlatego też również wśród osób dorosłych można spotkać chorych z zaburzeniami SI.

Terapeuta powinien posiadać odpowiednie kwalifikacje. Zajęcia polegają głównie na takich ćwiczeniach i czynnościach, które dostarczają dziecku stymulacji przedsionkowej, proprioceptywnej, a także dotykowej. Zaleca się, aby terapia odbywała się bardziej na zasadzie zabawy niż sztywno określonego zestawu ćwiczeń. Specjaliści podkreślają ogromną rolę motywacji dziecka w terapii. Aby integracja sensoryczna odbywała się na właściwym poziomie, a zaburzenia zostały zlikwidowane dąży się do tego, by terapia była dla dziecka przyjemnością.

Wyposażenie pracowni terapeutycznych
Niezbędnym wyposażeniem każdej pracowni terapeutycznej, w której ma miejsce rehabilitacja dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej jest odpowiedni sprzęt terapeutyczny. W terapii bowiem najistotniejszym zadaniem jest stymulowanie układu nerwowego, tak by na wszystkich swych poziomach mózg odbierał w jednakowy sposób bodźce płynące z zewnątrz, ale i z ciała dziecka.

Wszystkie ćwiczenia muszą być dostosowane do poziomu rozwoju dziecka i mieć postać zabawy. Dobry kontakt z terapeutą oraz profesjonalny sprzęt terapeutyczny w postaci podwieszanych huśtawek i lin, które stymulują system przedsionkowy oraz proprioceptywny to niezbędne elementy dobrze prowadzonej terapii. Poprzedzają ją rzetelnie przeprowadzone badania oraz postawiona na ich podstawie diagnoza.

Nowe leki
Nadzieją dla chorych na zespół Downa i ich rodzin jest odkrycie amerykańskich naukowców z Uniwersytetu Stanforda. Otóż odkryli oni, że lekarstwo stosowane niegdyś w leczeniu zaburzeń pamięci związanych ze starszym wiekiem może ograniczyć upośledzenie umysłowe chorych z zespołem Downa.

W pracy mózgu najważniejsze są proporcje między pobudzaniem i hamowaniem. Cierpiący na zespół Downa mają zaburzone proporcje na rzecz hamowania, przez co komórki nerwowe słabo przekazują impulsy. Według naukowców odpowiada za to obecność w mózgach chorych z zespołem Downa substancji zwanej GABA, która tłumi aktywność komórek nerwowych.

Lek o nazwie PTZ stosowano w latach 50. XX w. do blokowania GABY. Po licznych eksperymentach przeprowadzonych przez naukowców na myszach z zastosowaniem właśnie PTZ doszli oni do wniosku, że PTZ działa nie doraźnie, ale na długi czas wzmacnia połączenia synaptyczne.